poniedziałek, 2 lutego 2015

Od czego zaczęłyśmy?

Sięgnijmy do początku... Korzystając z chwili wolnego czasu chciałybyśmy opowiedzieć Wam o naszym pierwszym przedsięwzięciu. Jesteście ciekawi co to było ? Specjalnie dla małego Krystianka zorganizowałyśmy kiermasz ciast w naszej szkole. Do sprzedawania słodkich wypieków skłoniła nas poruszająca historia chłopca, który w swoim krótkim życiu przeszedł tak wiele, że nie mogłyśmy mu nie pomóc. Krystianek chorował na guza mózgu, a na dodatek zmagał się z bardzo trudną sytuacją finansową, ale mimo to dzielnie walczył z chorobą, za co go podziwiamy. Jakże wiele nieistotnych rzeczy potrafimy wyolbrzymiać i robić z tego tragedie, kiedy za naszymi plecami inni muszą zmagać się z prawdziwymi nieszczęściami... Dlatego nie powinniśmy się niepotrzebnie zamartwiać, tylko w miarę naszych możliwości pomagać im. 

A teraz trochę o organizacji tej akcji ;) Na początku była wizja... Chciałyśmy zrobić coś, co przyniesie korzyści zarówno chłopcu jak i uczniom naszej szkoły. Pomyślałyśmy wtedy o ciastkach, którym trudno się oprzeć każdemu:) Ponieważ nasze umiejętności kulinarne ograniczają się do banalnych potraw, uznałyśmy, że musimy poszukać kogoś kto zadba o wysoką jakość sprzedawanych wypieków, i tak zaczął się ciężki okres szukania sponsorów.

 Biurokracja okazała się bardzo brutalna. Po napisaniu pisma, okazało się, że jest ono źle sformułowane. Poprawiałyśmy i poprawiałyśmy, nosiłyśmy i nosiłyśmy, aż w końcu chyba setna wersja naszego wniosku została zaakceptowana przez dyrekcje. Ale to był dopiero początek! Codziennie po szkole starałyśmy się poświęcić każdą wolną chwilę na roznoszenie ich po cukierniach, piekarniach i sklepach w naszym mieście.

 Do ostatniego tygodnia przed kiermaszem telefon milczał. Nawet nie wiemy jaka siła sprawiła, że nie zaniechałyśmy realizacji naszego planu. Byłyśmy tym faktem zaniepokojone. Jednak życie potrafi zaskakiwać i wkrótce zgłosiło się aż pięć chętnych firm, takich jak: kawiarnia "L.A Cafe", hurtownia słodyczy "Darant", cukiernia Kijewscy, Spółdzielnia Socjalna "Ambrozja" a także piekarnia "Grela". Ta ostatnia zrobiła nam wielką niespodziankę. Ale o tym później.

Zadbałyśmy również o promocję tego wydarzenia w szkole i na Facebooku, tak by każdy odłożył kilka złotych na zakup czegoś słodkiego z naszego stoiska. Zrobiłyśmy sesję i zaprojektowałyśmy plakaty. Możecie sami ocenić nasze starania :









Pozwólcie, że opiszemy Wam pierwszy dzień trwania kiermaszu. 
Zaczął się on od bieganiny, musiałyśmy wszystko porozstawiać i przygotować. Na szczęście na pomoc przyszły nam koleżanki ze starszych klas i jakoś udało nam się to ogarnąć ;)

Otwarcie drzwi do auli, chwila napięcia i w końcu u progu ukazali się pierwsi kupcy!
Z każdą przerwą z naszych stolików ubywało słodkich pyszności, aż w końcu udało nam się uzbierać pokaźną sumkę.





Kiedy wszyscy byli już najedzeni i wracali już do domów, nasz dzień pracy się jeszcze nie kończył. Sprzątanie, ustawianie krzeseł ,odniesienia banera i sporządzenia protokołu sprawiło, że wróciłyśmy do domu dopiero wieczorem. Było warto choć następnego dnia czułyśmy się trochę zmęczone i najchętniej wsiadłybyśmy w autobus i wróciły do domów. Pomyślałyśmy- "Postanowione. Po kolejnej lekcji idziemy". Jednak los chciał inaczej.
 Ochroniarz narobił rabanu, ponieważ niespodziewanie z piekarni "Grela" przyjechała dostawa świeżych pączków, babeczek, drożdżówek i ciasteczek, z którymi nie wiedział co zrobić, bo nie mógł się z nami skontaktować. Suma sumarum o całym zamieszkaniu dowiedziałyśmy się od wychowawczyni. Spontanicznie ustawiłyśmy stoliki i uczniowie ponownie nas nie zawiedli.








Łącznie uzbierałyśmy 377,87 zł, które od razu przelałyśmy na konto fundacji, która patronowało chłopca.

W tą akcję włączyło się wiele osób i wszyscy trzymaliśmy kciuki, by Krystianek wrócił do zdrowia, ale życie jest nieprzewidywalne i 27 grudnia 2014 roku anioły wzięły Go pod swoje skrzydła...

41 komentarzy:

  1. Fajny post, fajne zdjęcia:)
    http://caroline-caaroline.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mało jest takich osób , które angażują się , aby pomóc innym , szacunek !
    + Zapraszam do mnie : lublins.blogspot.com . Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  3. Yes I follow you on gfc, follow back?

    http://itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku, naprawdę cudownie z waszej strony. Przeczytałam cały post z zaciekawieniem, milo że pomogłyście chłopcu, szkoda tylko że tak się skończylo... no cóż, Bóg widać uznał, że tak będzie lepiej, teraz pewnie jest szczęśliwszy z aniołkami. U mnie w szkole też organizujemy takie kiermasze, tylko że po prostu każdy chętny uczeń przynosi ciastka, ciasteczka.

    Smutno mi się tylko robi, gdy widzę komentarze pod Waszym postem...widać, że bardzo się postarałyście, a tutaj puste komentarze o follow back czy "ładne zdjęcia".
    Obserwuję, bo bardzo spodobał mi się Wasz blog.

    http://diadree.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Biedny chłopczyk, ale dobrze że próbowałyście pomóc


    http://dominikax.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że są ludzie którzy chcą pomagać. Bardzo doceniam tą akcję którą zorganizowałyście i najważniejsze aby obudziła się w naszych sercach ta chęć pomocy. To cudowny gest dziewczyny! Smutno z powodu śmierci chłopczyka.

    Pozdrawiam zazustreet.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Akcja mnie zachwyciła powodzenia dalej :)
    zapraszam do mnie i pozdrawiam
    http://kamiladuszka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Miło czytało się tego posta ♥ Czekam na kolejne!

    U mnie konkurs do wygrania bon do sheinside!
    Mój blog *KLIK*

    OdpowiedzUsuń
  9. Oczywiście inicjatywa fajna, fajnie, że chciałyście pomóc, ale czy dla 350 złotych warto było się tak męczyć? Z tego co wiem o swojego szkolnego samorządu, szybciej i więcej zbierano pieniędzy po prostu chodząc po klasach z puszką i mówiąc o zbiórce.

    Koza z www.niewiernykoza.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. ale fajne *.*

    http://Fidanzataa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Macie wielkie serca, oby więcej takich akcji i świetnych sponsorów:) To się ceni, właśnie takie gesty sprawiają, że świat jest piękny! Zrobiłyście coś naprawdę wielkiego, uczniowie spisali się na medal:)
    Cudowny gest... Tylko ostatnie słowa mnie zasmuciły.. :( Ale niestety... takie życie i na to niestety nie mamy już wpływu.
    Pozdrawiam Was ciepło i oby więcej takich akcji!:)
    [kiimir.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny pomysł! każda pomoc się liczy.
    U nas w szkole często robimy takie kiermasze. Jest taki wyjątek, dyrektor jest taki wspaniały, że zawsze sie zgadza:)

    http://istotaludzkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie że lubicie pomagaćl To jest bardzo ważna cecha, zapraszam do mnie dopiero zaczynam :) , obserwuję i liczę na to samo.
    http://lalaloveu1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo dobry pomysł. ;) U nas w szkole co roku odbywa się koncert charytatywny, na którym również sprzedajemy ciastka i zbieramy pieniądze dla najbardziej potrzebujących.
    Co do pytania, poznałam tych ludzi na forum.postcrossing.com Można tam zorganizować sobie bardzo fajną wymianę z osobą z zagranicy.

    lady-aria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny sposób na pomoc innym : )
    lapkawgore.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Jesteście super! : ) Ja, a właściwie bardziej moja mama, bo byłam wtedy w 1 albo 2 klasie podstawówki, ale jej pomagałam, zorganizowałyśmy loterię dla chorego kolegi, oddałam wtedy na nią chyba z połowę swoich zabawek, ale kompletnie mi to nie przeszkadzało. Sprzedawałyśmy też własnoręcznie robione kartki Wielkanocne. : )

    OdpowiedzUsuń
  17. Sama chciałabym przyłączyć się do takiej akcji jak Wy.. uwielbiam pomagać ludziom i chorym a nawet Ci, którzy po prostu potrzebują pomocy, My w szkole ( ja mam w klasie) dziewczynkę na wózku.. Próbuje jej pomagać co sił. W tamtym roku mieliśmy akcje, gdzie koło artystyczne sprzedawali różne rzeczy, choinki, kartki świąteczne itd. Wszystko szło dla tej dziewczynki. To naprawdę miło. A wasza akcja to najlepsza z wielu. Podziwiam ;)
    http://everythingxaboutxmex.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny pomysł dziewczyny! Jestem pod wielkim wrażeniem Waszej kreatywności. Ostatni plakat najbardziej mi się podoba haha :) Z chęcią będę do Was wracała i śledziła dalej Wasze losy.

    Pozdrawiam, Ala z MarsoweLove :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lovely post and photos. I follow you, could you follow back, dear. Kiss

    http://mylovelyfashionbih.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. o mniam! ile pysznych rzeczy :)
    http://blogujzangie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękna inicjatywa z Waszej strony, dobrze, że są na świeci ludzie, którym nie jest obcy los innego człowieka i są wrażliwi na cierpienia innych. Szkoda tylko, że chłopiec przegrał z chorobą, ale trzeba wierzyć, że tak miało być i teraz jest mu lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Super pomysł z tym kiermaszem. Naprawdę, podziwiam was <3

    http://cytruskowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Dobrze wiedzieć że jeszcze istnieja osoby które mają serce. Na prawdę jesteście niesamowite!
    Już nie wspomnę ze wypieki wyglądają ślicznie ❤
    http://swiat-claudi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Podziwiam. Wspaniały pomysł z kiermaszem.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo dziękuję za miły komentarz ;-) również Was obserwuję i jestem pełna podziwu dla waszego zaangażowania w pomoc innym i super pomysłu ;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Jesteście bardzo dobroduszne:)
    Może wspólna obserwacja??? Jak tak to zacznij i daj znać u mnie na blogu:) a na pewno uczciwie się odwdzięcze
    http://kossmmoslife.blogspot.com/!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. Jestem pod wrażeniem całej organizacji :))) i samego pomysłu!

    OdpowiedzUsuń
  28. Super pomysł z tym kiermaszem :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo dobry pomysł ^^ to dobrze, że jeszcze są takie osoby jak wy ^^ które lubią pomagać :)
    blog-kilk

    OdpowiedzUsuń
  30. Jesteśmy dziewczyny pod wielkim wrażeniem, że miałyście w sobie tyle woli aby zorganizować wszystko od samego początku do końca. Gratulujemy udanej akcji i życzymy dalszych powodzeń w Waszych akcjach :)
    A Krystianek na pewno teraz odwdzięczy Wam się za tyle ciepła którym Go obdarowałyście i będzie zawsze czuwał nad Wami z za chmur.
    Pozdrawiamy cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  31. Zrobiłyście bardzo dużo dla Niego, mimo, że cała historia smutno się zrobiła. Świetnie, że pokazujecie, że trzeba pomagać :)

    OdpowiedzUsuń
  32. co za pysznosci:) jestescie wspaniałe

    może obserwacja za obserwacje?
    nickyjxo.blogspot.com Mój blog!KLIK

    OdpowiedzUsuń
  33. Ciekawy wpis, miło się go czyta. ; )

    http://tomato--and--potato.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Super sprawa, że tak bezinteresownie pomagacie. Tylko pogratulować inicjatywy. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo fajna akcja, jestem pod wrażeniem tego co robicie dla innych ;) A te wszystkie ciastka i ciasteczka na zdjęciach wyglądają bardzo smakowicie ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Hej super blog i rewelacyjny post i przede wszystkim zdjęcia. Będę często wpadać
    Zapraszam do mnie
    http://royal-princes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo szlachetny cel, oby więcej było takich akcji ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetny blog.
    staystrong0616.blogspot.com <- zapraszam na mojego! c:

    OdpowiedzUsuń
  39. dziewczyny jestescie barzo mlode ale to co zrobilyscie dla tego chlopca bylo PIEKNE.. macie dobre serduszka. Tak trzymac. Az sie wzruszylam , sama jetem mamom :)

    OdpowiedzUsuń